Skarga

ile jeszcze dni, przyjdzie mi być
kolejny zakręt, następny sen
jak długo przyjdzie mi być
nie taką jak chcę...
gdy na wrzosowej łące nocą
zastygam jak lawa
a szpony światła krępują postać mą...

co dzień czuję się jak żebrak
gdy modlę się o coś...
jestem ptakiem bez skrzydeł
duszą bez twarzy, "skazańcem na życie"
gorycz spływa po mym ciele niby deszcz
stoję w środku nocy i pytam Cię: dlaczego jestem tu?!

spojrzenie Boga oplata i wiąże moje myśli
tęsknię za Tobą, tęsknię za wszystkim
są łzy, których nigdy nie usłyszysz,
uśpiony, zardzewiały ból,
mój smutek niewielu zrozunie...

kiedy czuję się jak żebrak
gdy modlę się o coś
jestem ptakiem bez skrzydeł duszą bez twarzy, "skazańcem na życie"
gorycz spływa po mym ciele niby deszcz
stoję w środku nocy i pytam Cię: po co jestem tu?!